#03 Strach Przed Mówieniem po Angielsku
Transkrypcja
Viola: Marcin, czy kiedykolwiek miałeś tremę przed ćwiczeniem swoich umiejętności językowych przed native speakerami tego języka?
Marcin: Absolutnie! Właściwie, nie tylko to, ale także przed innymi dziećmi imigrantami, w mojej klasie ESL w liceum. Dla tych, którzy nie wiedzą, ESL oznacza English as a Second Language (Angielski jako drugi jezyk)… i myślę, że każda szkoła średnia w Ameryce oferuje to, po prostu dlatego, że jest tak wielu imigrantów w całym kraju, których językiem ojczystym nie jest angielski.
Viola: Tak, wszyscy tak mieliśmy. To całkiem naturalne uczucie. Teraz, kiedy mówisz płynnie po angielsku i masz kontakt z ludźmi, którzy wciąż się uczą i są skrepowani swoimi umiejętnościami mówienia, co powiedziałabyś komuś, kto jest niepewny tego, jak brzmi i czy mówi wszystko poprawnie?
Marcin: Nikogo to nie obchodzi, więc nie denerwuj się. Nie sądzę, że kiedykolwiek zostałem wyśmiany lub zawstydzony przez kogoś, kto był native speakerem języka angielskiego. Ludzie mogą cię grzecznie poprawić lub powiedzieć, że nie rozumieją czegoś, i to jest w porządku, po prostu ucz się i rób trochę lepiej następnym razem. Wiele razy słyszałem, jak ktoś żartobliwie mówił “Cóż, twój angielski jest lepszy niż mój polski”, ponieważ rozumiał, że nauka nowego języka nie jest łatwa.
Viola: Zgadzam się. Nikogo tak naprawdę nie obchodzi, szczególnie jeśli osoba, z którą rozmawiasz wie, że się uczysz! Nikt, z kim prowadzisz rozmowę nie będzie się z Ciebie śmiał. Nikt nie życzy Tobie niepowodzenia. Stwierdziłabym nawet, że większość osób, z którymi rozmawiasz, chce, abyś odniósł sukces. Chcą mieć z tobą wyraźną rozmowę i pomóc ci wyartykułować swoje myśli. W Ameryce jest tak wielu ludzi, którzy nie mówią płynnie w języku angielskim, zwłaszcza w większych miastach, że nikt się nie dziwi, gdy usłyszy obcy akcent lub slaby angielski. Jeżeli ludzie wiedzą, co próbujesz powiedzieć, twój angielski jest uważany za wystarczająco dobry. Również w codziennych rozmowach, nikt nie czeka, aby przyłapać cię na pomyłce, lub czeka, aby cię poprawić, chociaż może chciałbyś, żeby to zrobił. Nasza mama zawsze mówiła do nas “proszę popraw mnie, jeżeli mówię coś niepoprawnie lub źle wymawiam słowa, bo chcę się uczyć” i szczerze mówiąc, myślę, że to doskonałe nastawienie, które trzeba mieć. Czasami możemy nawet nie zdawać sobie sprawy, że popełniamy błędy w naszej wypowiedzi, dopóki ktoś nam tego nie wytknie. Oczywiście, możesz nie chcieć, aby obcy człowiek na ulicy poprawiał twoją gramatykę, ale mam nadzieję, że ufasz swoim przyjaciołom i rodzinie, aby pomogli ci od czasu do czasu. Osobiście szanuję tych, którzy są wystarczająco inteligentni, by wiedzieć, że nie wiedzą wszystkiego, a jednocześnie są bardzo ciekawi wielu rzeczy. To nie przypadek, że słuchacze tego podcastu są bardzo inteligentnymi ludźmi!
Mówiąc o różnych poziomach języka angielskiego, jestem świadoma, że każdy, kto uczy się angielskiego w szkole gdziekolwiek w Europie, używa czegoś, co nazywa się Common European Framework of Reference for Languages (Europejski System Opisu Kształcenia Językowego), lub CEFR, ustanowionym w 2001 roku, chyba, w celu wskazania, jak płynne są ich umiejętności językowe. Wiem o tym systemie tylko dlatego, że mam certyfikat do nauczania angielskiego, ale przed tym rokiem nigdy nawet nie słyszałam o CEFR. A Ty?
Marcin: Nie, nie słyszałem. Wydaje mi się, że wspomniałaś mi o tym nie dawno… ale wcześniej nie byłem tego świadomy.
Viola: Właśnie. Amerykanie nie znają tej struktury oceniania, dlatego gdyby ktoś wspomniał mi o swoim poziomie C1 lub A1, musiałabym sprawdzić jego pełne znaczenie. Nie mam zdania na temat CEFR, nie mogę powiedzieć, co o tym myślę, bo po prostu niewiele o tym wiem. Tylko ci, którzy uczyli się angielskiego w Europie w ciągu ostatnich 20 lat wiedzą, co to jest. Powiedziałbym, że w Ameryce generalnie używamy tylko 3 poziomów umiejętności: początkujący, średni i zaawansowany (lub biegły). Czy zgodziłbyś się z tym?
Marcin: Tak. Można też powiedzieć, że piszesz i mówisz na poziomie native i to byłby najwyższy poziom biegłości. Jeśli się nie mylę, te trzy poziomy umiejętności, o których wspominasz, są również używane do opisania poziomów biegłości TOEFL, co jest skrótem od Test of English as a Foreign Language (Test Języka Angielskiego jako Języka Obcego). Kiedy składaliśmy aplikacje na studia, nie musieliśmy zdawać tego testu, ponieważ uczyliśmy się wszystkiego po angielsku, ale jeśli twój podstawowy język nauczania jest inny niż angielski, to musisz zdać ten test przed składaniem aplikacji na studia lub do szkoły wyższej w kraju anglojęzycznym.
Viola: Mam wrażenie, że istnieją subtelne sposoby, w jakie możemy stwierdzić, jak dobrze ktoś mówi po angielsku, po prostu słysząc, jak dana osoba mówi 1 lub 2 zdania. Nie oceniamy przy tym umiejętności tej osoby. Mówimy o tym, że możemy ocenić, gdzie są na ich drodze do nauki języka, poprzez niektóre z małych błędów, które popełniają. Powiem Ci o 4 rzeczach, które zawsze zauważam. Są to błędy, których native użytkownicy języka nie popełniają, ale uczący się angielskiego czasami tak: 1) poprawne użycie “the” 2) poprawne użycie “a” (w miejscu “the”) 3) wiedza, kiedy umieścić “s” na końcu słowa, zwłaszcza czasownika, i 4) kiedy używać “do” i “does” i to samo dotyczy “don’t” i “doesn’t”.
Pierwszy i drugi idą w parze. Używamy przedimka określonego “the”, kiedy odnosimy się do kogoś lub czegoś konkretnego. Używamy przedimków nieokreślonych “a” lub “an”, kiedy odnosimy się do kogoś lub czegoś, co jest ogólne. Szczerze mówiąc, są one trudne, ponieważ nie używamy tych przedimków w języku polskim.
Tak więc, powiedziałabym ” I heard the dog barking” (Usłyszałam szczekanie psa/ Słyszałam jak pies szczeka), kiedy wiem, o którego psa chodzi. Może poszłam do domu koleżanki, zadzwoniłam do drzwi i usłyszałam szczekanie psa. Może znam tego psa, wiem, że jeden mieszka w tym domu, albo go widzę.
Gdybym powiedziała “I heard a dog barking” najprawdopodobniej rozglądam się dookoła, aby zobaczyć skąd to szczekanie dochodzi. Nie znam tego psa i może nie spodziewałam się go usłyszeć.
Następnie mamy jeden, który moim zdaniem jest najłatwiejszy do naprawienia, który jest dodanie “S” na końcu czasowników, gdy odnosi się do trzeciej osoby. “He want this” lub “he want to go” brakuje tylko jednej litery, aby być poprawnym, ale jeśli tak mówisz, to sprawia, że brzmisz jakbyś zmagał się z angielskim. Poprawny sposób mówienia to “he wants this” (on chce tego) lub “he wants to go” (on chce iść).
Na koniec, podobna zasada dotyczy “don’t” i “doesn’t”. Zamiast mówić “he don’t want to go” powiedz “he doesn’t want to go” (on nie chce iść) i to zrobi ogromną różnicę w tym, jak twoja znajomość angielskiego będzie odebrana.
Może słuchasz tego i myślisz sobie: “To są całkiem podstawowe rzeczy. Czy nie każdy już to wie?”. Ale, bylibyście zaskoczeni, jak często ludzie mylą te podstawy w rozmowie. Ponownie, w porządku jest się mylić, jeśli uczycie się, ale zwróciłabym szczególną uwagę na te szczegóły, gdy chcecie brzmieć bardziej native.
Istnieją oczywiście częste błędy, które popełniają native speakerzy i poświęcimy temu przyszły odcinek.
Marcin: O tak… moglibyśmy nagrać cały odcinek o ‘irregardless’ (niepoprawna forma bez względu na), więc nawet nie zaczynaj.
Viola: Przejdźmy może do wskazówek, jak rozumieć odniesienia kulturowe, czy podchwycić wymowę. Tak zwykle nie sugerowałabym słuchania filmów i programów telewizyjnych, ponieważ w większości przypadków dialogi zapisane w scenariuszu nie zawsze brzmią tak samo jak naturalne. ALE, wiele naszych rozmów z przyjaciółmi będzie w pewnym momencie zawierać cytaty lub odniesienia do filmów. Jeśli próbujesz naprawdę zrozumieć native speakera, pomocne byłoby zrozumienie jego zainteresowań. Nie sugerowałbym używania odniesień do filmów do nauki angielskiego, ale do łączenia się z ludźmi i zauważenia wymowy. Nawet jeśli widziałeś dany film z dubbingiem lub z napisami, spróbuj obejrzeć go w oryginalnym języku.
Jednym z filmów, który jest tego dobrym przykładem jest Mean Girls (Wredne Dziewczyny). Myślę, że wszystkie amerykańskie millenialki widziały Mean Girls i chociaż ten film wyszedł w 2004 roku (możesz uwierzyć? Tak dawno temu), moi przyjaciele i moje współpracowniczki nadal będą mówić rzeczy takie jak “on Wednesdays we wear pink” (w środy ubieramy się na różowo) lub ” you can’t sit with us” (nie możesz z nami siedzieć) lub ” Stop trying to make fetch happen. It’s not going to happen” (przestań próbować popularyzować ‘fetch’. To się nie stanie). W filmie to słowo ma oznaczać ‘fajny’, ‘porządny’ lub ‘rewelacyjny’. Tina Fey wymyśliła to po starym słowie ‘fetching’ (atrakcyjny), chociaż dzisiaj tylko mówimy ‘fetch’ do psów, kiedy chcemy żeby przyniosły zabawkę, którą właśnie rzuciliśmy. Nie mówimy tych rzeczy przypadkowo, używamy ich w kontekście. Na przykład, jeśli jedna z moich przyjaciółek, która jest mamą, mówi mi, że pozwoliła swoim dzieciom iść późno spać, użyję linii, która odnosi się do postaci Amy Poehler i powiem “you’re not like a regular mom, you’re a cool mom” (nie jesteś zwykłą mamą, jesteś fajną mamą). Jest też jeden meme, który jest udostępniany każdego roku, w którym postać Lindsay Lohan siedzi w klasie, a jej crush zwraca się do niej, aby zadać jej pytanie. Na meme widnieje napis “On October 3rd, he asked me what day it was. It’s October 3rd”(3 października zapytał mnie, jaki jest dzień. Jest 3 października). Classic. Tak wiele klasycznych tekstów w tym filmie. Ludzie często krzyczą “she doesn’t even go here! (ona nawet tu nie chodzi!), gdy chcą się nie zgodzić z kimś mówiącym, zwłaszcza gdy ta osoba nie pasuje do reszty i mówi coś przypadkowego lub wyrwanego z kontekstu. Mogę tak wymieniać dalej i dalej. Nie wiem, czy powinnam. Ale ostatnia, o której wspomnę to: “Raise your hand if you’ve ever been personally victimized by Regina George” (podnieś rękę, jeśli kiedykolwiek byłeś osobiście ofiarą Reginy George). Ten staje się “fill-in-the-blank” (do wypełnienia). Podnieś rękę, jeśli kiedykolwiek byłeś osobiście ofiarą….. wiesz, cokolwiek chcesz powiedzieć. Ok, czekaj, skłamałam, to nie było ostatnie. Ostatnim jest “You go Glenn Coco!” i mówimy to w sposób pozytywnej afirmacji, tak jak mówimy “You go girl!”. W każdym razie, dziękuję za ten skarb Tina Fey.
Jakie myślisz teksty z filmów lub programów są często wspominane?
Marcin: Jeden klasyczny film, który przychodzi mi na myśl to Princess Bride, gdzie jedna z postaci mówi “you keep using that word, I do not think it means what you think it means” (ciągle używasz tego słowa, nie sądzę, że oznacza ono to, co myślisz, że oznacza). To zabawne zdanie, którego ludzie używają w prawdziwych sytuacjach życiowych. I oczywiście masz The Simpsons: “me fail English? That’s unpossible!” (ja oblać angielski? To odmożliwe) oczywiście błąd. Albo Seinfeld: “it’s not a lie, if you believe it” (to nie jest kłamstwo, jeśli się w nie wierzy).
Viola: Oh Seinfeld (Kroniki Seinfelda) to konieczność. Jestem też prawie pewna, że nauczyłam się angielskiego oglądając FRIENDS (Przyjaciele). Inne amerykańskie filmy, które są często wymieniane w zwykłych rozmowach, powiedziałabym, że to: prawie każdy z filmów Willa Ferrella, The Avengers, i dodałabym też do tej listy Gwiezdne Wojny. Czwarty dzień maja, stał się znany jako Star Wars Day (Dzień Gwiezdnych Wojen) z powodu podobnego brzmienia do wyrażenia “May the force be with you” (Niech moc będzie z Tobą).
Jeśli chodzi o programy telewizyjne, powiedziałabym: The Office, Parks and Recreation, It’s Always Sunny in Philadelphia i Schitt’s Creek (chociaż wiem, że ten jest właściwie kanadyjski).
Cóż, było fajnie. Powinniśmy nagrywać więcej tego typu odcinków, ponieważ jest kilka nowszych seriali Netflixa, o których myślę że moglibyśmy zrobić głęboką analizę. Dziękuję za słuchanie. Proszę pisać do mnie wszelkie pytania lub komentarze na viola@naturalnyangielski.com. Chciałbym usłyszeć od was. Do następnego razu!
Marcin: Narazie!
Viola: Marcin, have you ever been nervous about practicing your language skills in front of native speakers of that language?
Marcin: Absolutely! Actually, not just that, but in front of other immigrant kids as well, in my ESL class in high school. For those who don’t know, ESL stands for English as a Second Language…and I think every single high school in America offers it, just because there are so many immigrants all over the country whose native language is not English.
Viola: Yeah, we’ve all been there. It’s a pretty natural feeling. Now that you’re fluent in English and you interact with people who are still learning and who are self-conscious about their speaking abilities, what would you say to someone who is nervous about how they sound, and whether they say everything correctly?
Marcin: No one really cares, so don’t be nervous. I don’t think I’ve ever been made ridiculed or embarrassed by someone who was a native English speaker. People may politely correct you or say they don’t understand something, and that’s fine, you just keep learning and do a little better next time. Many times I’ve heard someone jokingly say ‘Well, your English is better than my Polish’ because they understood that learning a new language is not easy.
Viola: I agree. No one really cares, especially if the person you’re speaking with knows you’re learning! No one you’re having a conversation with is going to laugh at you. No one is hoping you fail. I will go as far as to say that most people you speak with want you to succeed. They want to have a clear conversation with you, and help you articulate your thoughts. There are many people in America who aren’t fluent in English, especially in bigger cities, that it doesn’t strike anyone as odd to hear a foreign accent or broken English. As long as people know what you’re trying to say, your English is considered good enough. Also, in standard, daily conversations, no one is waiting to catch you in a slip-up or waiting to correct you, although maybe you wish they did. Our mom would always say to us “please correct me if I’m saying anything incorrectly, or mispronouncing words, because I want to learn” and honestly, I think that’s the perfect attitude to have. Sometimes we may not even realize we’re making mistakes in our speech, until someone points it out to us. Of course, you may not want a stranger on the street to correct your grammar, but hopefully you trust your friends and family to help you out occasionally. Personally, I respect those who are smart enough to know that they don’t know everything, and, at the same time are very curious about many things. It is no coincidence that the listeners of this podcast are very smart people!
Speaking of varying levels of English, I’m aware that anyone who takes English in school anywhere in Europe uses what’s called the Common European Framework of Reference for Languages, or CEFR, established in 2001 I believe, to indicate how proficient their language skills are. I only know of this framework because I have a certification to teach English, but before this year, I have never even heard of CEFR. Have you?
Marcin: No, I haven’t. I think you mentioned it to me recently…but I was not aware of it before.
Viola: Right. Americans are not familiar with this structure of grading, therefore if someone mentions his or her C1 or A1 level to me, I would have to look up the full meaning of it. I don’t have an opinion on CEFR, I can’t tell you what I think of it because I just don’t know much about it. Only those who studied English in Europe in the last 20 years know what that is. I would say we generally only use 3 skill levels in America: beginner, intermediate, and advanced (or proficient). Would you agree?
Marcin: Yes. You could also say that you write and speak at a native level and that would be the highest proficiency level. If I’m not mistaken, the three skill levels that you are referring to are also used to describe the TOEFL proficiency levels, which stands for Test of English as a Foreign Language. When we were applying to colleges we were not required to take this test because we were learning everything in English, but if your primary language of instruction is other than English, then you would have to take this test before applying to college or graduate school in an English speaking country.
Viola: I do feel like there are subtle ways in which we can tell how well someone speaks English just by hearing the person say 1 or 2 sentences. Now, we’re not judging the person’s abilities at all. We’re talking about being able to gauge where they are on their language learning journey, by some of the small errors they make. I’ll tell you the 4 things that always jump out at me. These are errors that native speakers don’t make, but English learners sometimes do: 1) correct usage of “the” 2) correct usage of “a” ( in place of “the”) 3) knowing when to put an “s” at the end of a word, especially a verb, and 4) when to use “do” and “does” and same goes for “don’t” and “doesn’t”.
The first and second one go hand in hand. We use the definite article “the” when referring to someone or something specific. We use the indefinite article “a” or “an” when referring to someone or something that is general. To be fair, these are tricky because we don’t use such articles in Polish.
So, I would say “I heard the dog barking” when I know which dog I’m referring to. Maybe I went to a friend’s house, rang the doorbell and heard the dog barking. Maybe I’m familiar with the dog, I know one lives in that house, or I see it.
If I said “I heard a dog barking” most likely I’m looking around to see where the barking is coming from. I’m not familiar with the dog, and maybe I wasn’t expecting to hear it.
Then, we have one that I think is the easiest to fix, which is adding the “S” at the end of verbs when referring to the third person. “He want this” or “he want to go” is only missing one letter to be correct, but if this is how you speak, it makes you sound like you’re struggling with you English. The correct way, of course, to say this is “he wants this” or “he wants to go”.
Lastly, a similar rule goes to “don’t” and “doesn’t”. Instead of saying (incorrectly) “he don’t want to go” say “he doesn’t want to go” and it makes a world of difference in how your English skills come across.
Maybe you’re listening to this thinking “This is some pretty basic stuff. Doesn’t everyone already know this?” But, you’d be surprised at how often people get these basics wrong in conversation. Again, it’s ok to get it wrong if you’re learning, but I would pay extra close attention to these details when hoping to sound more native.
There are, of course, common mistakes native speakers make, and we’ll dedicate a future episode focusing on that.
Marcin: Oh yeah…we could do an entire episode on ‘irregardless’ so don’t even get me started.
Viola: Let’s move on to maybe some tips on how to understand cultural references or pick up on pronunciations. Normally, I wouldn’t suggest listening to movies and tv shows, because most of the time, scripted dialogue doesn’t always sound the same as natural dialogue. BUT, lots of our conversations with friends will, at some point, include quotes or movie references. If you’re trying to truly understand a native speaker, it would help to understand their interests. I wouldn’t suggest using movie references to learn English, but to connect with people and pick up on pronunciations, instead. Even if you’ve seen a particular movie dubbed or with subtitles, try watching it in its original language. One movie that is a good example of this is Mean Girls. I think that all American millennial women have seen Mean Girls and although this movie came out in 2004 (can you believe it? So long ago), my friends and my coworkers will still say things like “on Wednesdays we wear pink,” or “You can’t sit with us” or “Stop trying to make fetch happen. It’s not going to happen.” We don’t just say these things randomly, we use them in context. For example, if one of my friends, who’s a mom, tells me she allowed her kids to stay up late last night, I’ll use the line that references Amy Poehler’s character and say “you’re not like a regular mom, you’re a cool mom”. There’s also that one meme, that gets shared every single year, in which Lindsay Lohan’s character is sitting in class, and her crush turns to her to ask her a question. The meme says “On October 3rd, he asked me what day it was. It’s October 3rd”. Classic. So many classic lines in that movie. People often randomly yell out “she doesn’t even go here!” when they want to disagree with someone speaking, especially when that person doesn’t fit in and says something random or out of context. I can go on and on. I don’t know if I should. But, last one I’ll mention is: “Raise your hand if you’ve ever been personally victimized by Regina George”. This one becomes a ‘fill-in-the-blank’. Raise your hand if you’ve ever been personally victimized by….. you know, whatever you want to talk about. Ok, wait I lied that wasn’t the last one. The last one is “You go Glenn Coco!” and we say this in a positive affirmation way just like we’d say “you go girl!”. Anyway, thank you for that gem Tina Fey.
What movies or shows do you think are referenced often?
Marcin: One classic movie that comes to mind is Princess Bride, where one character says “you keep using that word, I do not think it means what you think it means.” That’s a funny phrase that people use in real life situations. And, of course, you have The Simpsons: “me fail English? That’s unpossible!” Or Seinfeld, “it’s not a lie, if you believe it.”
Viola: Oh Seinfeld is a must. Also, I’m pretty sure I learned English by watching FRIENDS. Other American movies that get mentioned in casual conversations I would say are: pretty much any Will Ferrell movie, The Avengers, and I would also add Star Wars to that list. The fourth day in May, May fourth, has become known as Star Wars Day because of the play on words it has with the phrase, “May the force be with you.”
For tv shows I’d say: The Office, Parks and Recreation, It’s Always Sunny in Philadelphia, and Schitt’s Creek (although I know this one is actually Canadian).
Well, this has been fun. We should do more of these types of episodes, as there are some newer Netflix shows I think we could do a deep dive on. Thank you for tuning in. Please write me any questions or comments at viola@naturalnyangielski.com. I’d love to hear from you. Until next time!
Marcin: Later!
Image by pch.vector on Freepik